Amerykanie w końcu mówią dość rozpasaniu policji

Publicystyka

Protest upamiętniający zamordowanego Manuel Terana / Flickr, autor: Chad Davis, licencja: CC BY-NC 2.0

Tekst autorstwa: Piotr Starczewski

W pobliżu miasta Atlanta w amerykańskim stanie Georgia powstać ma eksperymentalny ośrodek szkoleniowy dla policji nazywany potocznie policyjnym miastem (Cop City). Plan budowy ośrodka natychmiast wzbudził kontrowersje mieszkańców miasta i okolic. Trwają protesty zarówno na ulicach Atlanty, jak i w lesie, który ma zostać wycięty pod budowę. Wiadomo o pierwszej ofierze śmiertelnej i licznych zatrzymaniach.

„Cop city” to swego rodzaju kampus o wielkości około 34 hektarów, który ma zostać wybudowany w lesie pod miastem Atlanta na terenie dawnego obozu pracy przymusowej („the Old Atlanta Prison Farm”). Na projekt składają się ośrodek szkoleniowy dla policji i innych służb mundurowych, strzelnica, budynek administracyjny oraz udawane miasto. Koszt budowy to 90 mln dolarów. Pomysłodawcą i głównym fundatorem jest The Atlanta Police Foundation, potężne lobby wspierające militaryzację policji w USA wspierane przez szereg wielkich koncernów(1). Ta przekazała na budowę 60 mln dolarów, pozostałe 30 mln opłacić muszą już sami mieszkańcy. Ci ostatni od kilku tygodni walczą o anulowanie projektu zarówno poprzez protesty uliczne, jak i drogą prawną. Budowę próbuje się zatrzymać także poprzez tworzenie przez aktywistów koczowisk na terenie lasu. To właśnie mieszkaniec jednego z nich został postrzelony 13 razy przez oddział policji. Postrzelony został także jeden z funkcjonariuszy, jednak wszystko wskazuje na to, że był to ogień przyjacielski, a sam aktywista był nieuzbrojony(2). Sama fundacja odpowiedzialna za projekt zaś wprost okłamywała opinię publiczną na temat zagrożeń ekologicznych oraz nie odbyła konsultacji społecznych. Mieszkańcy wściekli są także na swoich przedstawicieli w samorządzie, którzy wbrew opinii wyborców zatwierdzili plan przekazania obszaru i pieniędzy na budowę. Sytuacja jest napięta i trudno powiedzieć jak się zakończy.

Policja nigdy nie cieszyła się szczególną popularnością pośród ludzi, szczególnie w Stanach. Policjanci z Ameryki uchodzą za najbardziej brutalnych spośród wszystkich krajów rozwiniętych. Śmiertelnych ofiar policyjnej przemocy można naliczyć ponad 3 razy więcej niż w będącej na drugim miejscu Kanadzie (3). Wielu działaczy obywatelskich i aktywistów apeluje o niewzywanie policji, gdy nie jest to naprawdę konieczne, ponieważ interwencja policyjna wiąże się często z ofiarami wśród przypadkowych osób, zwierząt czy zniszczenia mienia. Amerykańscy policjanci nie budzą też zaufania jako po prostu ludzie. Internet pełny jest nagrań zarówno osób postronnych, jak i z kamer policyjnych, gdzie funkcjonariusze zaczepiają przypadkowych ludzi bądź przejawiają niesprowokowaną agresję. Bardzo popularny był, np. film sprzed kilku lat gdzie policjant naszedł czarnoskórego mężczyznę na jego posesji, a następnie stwierdził, że czuje się zagrożony przez jego kijek i wiadro do zbierania śmieci (policjant miał w tym czasie wyciągnięty pistolet) (4). Wymowny jest też fakt, że wg wielu badań nawet 40% rodzin policjantów doświadcza przemocy domowej(5). Dochodzi do tego wyjątkowo niechlubna historia tamtejszych stróży prawa. Rasizm, nieuzasadniona przemoc oraz działanie przeciwko interesowi szarych obywateli sięgają jeszcze wieku XVIII. „Slave patrols” łapiący zbiegłych niewolników, Rangersi dokonujący masakr czy prywatne jednostki policyjne krwawo pacyfikujące strajki to tylko wierzchołek.

Stany Zjednoczone to także kraj, który ociera się o państwo policyjne. Pola do działania funkcjonariuszy policji radykalnie poszerzono w roku 1971 za sprawą zadeklarowanej przez ówczesnego prezydenta Richarda Nixona „wojny z narkotykami”, która jak udowodniono potem byłą jedynie przykrywką dla zalegalizowania politycznego terroru wobec ruchów antywojennych oraz czarnoskórych. Drugim ważnym wydarzeniem jest zamach na World Trade Center z 2001 roku i zadeklarowanej wówczas przez Georga Busha „wojny z terroryzmem”, która usprawiedliwić miała demontaż wielu środków kontroli społecznej nad służbami mundurowymi, a także niespotykaną dotąd inwigilację (6). Obecnie amerykańska policja w wielu stanach przypomina organizację paramilitarną. Funkcjonariusze pacyfikują protesty wyposażeni w karabiny szturmowe, wojskowy rynsztunek i wozy opancerzone. De facto wojskowy sprzęt w rękach policji mogliśmy zobaczyć w akcji np. w czasie protestów i zamieszek wynikłych z przemocy policyjnej wobec czarnoskórych już kilka lat temu. Pojawiają się spekulacje, że planowany ośrodek szkoleniowy ma służyć jako poligon do walk w mieście. W dobie rosnących cen i powiększającej się dysproporcji majątkowej pomiędzy najbogatszym 1% a resztą społeczeństwa wspomniane tezy mogą okazać się prawdziwe. Wskazuje na to także skala projektu.

Źródła:

(1) https://news.littlesis.org/2022/11/15/meet-the-major-corporations-and-cultural-institutions-helping-build-cop-city-in-atlanta/ - raport o, min. Atlanta Police Foundation

(2) https://twitter.com/atlanta_press/status/1623484224924798976?s=20 - nagranie wskazujące na ogień przyjacielski

(3) https://www.prisonpolicy.org/blog/2020/06/05/policekillings/ - przemoc policyjna w krajach rozwiniętych

(4) https://www.youtube.com/watch?v=tYachnFjylA - wspomniany film z kamery policyjnej

(5) https://en.wikipedia.org/wiki/Domestic_violence_in_the_United_States#Incidence - przemoc domowa w rodzinach policyjnych w USA

(6) https://en.wikipedia.org/wiki/Police_brutality_in_the_United_States#History - historia przemocy policyjnej w USA

https://www.nbcnews.com/news/us-news/atlanta-officers-detain-35-clash-protesters-training-center-site-rcna73497

https://www.nytimes.com/2023/03/04/us/cop-city-atlanta-police-training.html

https://stopcop.city/ - strona protestu

https://defendtheatlantaforest.org/ - strona aktywistów klimatycznych

Podziel się swoją opinią!

Pamiętaj o tym, by zachować się kulturalnie dyskutując z innymi czytelnikami.


0 Komentarzy

Bądź pierwszy! Zostaw swój komentarz pod tym artykułem.