Izrael: Protesty nie ustały. Powstanie gwardia do ich tłumienia

Protesty w Izraelu

Mimo poniedziałkowej deklaracji Natenjahu, który odroczył wprowadzenie reformy sądownictwa, tysiące mieszkańców Izraela wciąż protestuje przeciwko jego rządom. Co kluczowe, decyzja o „przystąpieniu do rozmów” nie oznacza, że premier rezygnuje z reformy — ogłosił on jedynie, że zaproponowany przez siebie plan odkłada do zakończenia kwietniowej przerwy paschalnej w parlamencie.

Do ustępstwa i rozpoczęcia „kompromisowych rozmów” z opozycją rząd zmusił ogólnonarodowy sprzeciw, który, w połączeniu z oporem wojska, zagroził władzy koalicji. Tym samym posunięcie rządu (kalkulowane na uspokojenie sytuacji), jakkolwiek ostudziło nastroje protestujących i zmniejszyło skalę protestów, nie doprowadziło do ich wygaśnięcia.

W czwartek nad ranem demonstranci, którzy nie wierzą w sens rozmów, przywiązali się do bramy wejściowej Knesetu, izraelskiego parlamentu, sprzeciwiając się reformie sądownictwa. Protestujący odrzucali rozmowy jako „fałszywy dialog”.

„Zamiast rozwiązać kryzys mieszkaniowy, walczyć z kosztami życia i naprawiać system edukacji, członkowie koalicji przeprowadzają zamach stanu, tworząc niebezpieczne bojówki bandytów, udaremniając ustawodawstwo chroniące kobiety i celowo doprowadzając nas wszystkich do wojny domowej w imieniu wąskich interesów” - napisano w oświadczeniu.

„Zamiast fałszywego dialogu w Rezydencji Prezydenta o tym, ile marionetek powoła koalicja, wzywamy prawodawców do uznania ich niezdolności do rozwiązania kryzysu i powołania zgromadzenia obywateli, które opracują konstytucję”

Dodatkowy sprzeciw społeczny wzbudziły warunki odłożenia przyjęcia reformy. Partner koalicyjny Natenajhu, partia „Jewish Power”, wycofał weto w sprawie jakiegokolwiek opóźnienia w uchwaleniu reform w zamian za gwarancję, że premier uchwali je podczas następnej sesji parlamentu i utworzenie pod ministerstwem jej przywódcy, Itamara Ben-Gvira (Minister Bezpieczeństwa Narodowego) Gwardii Narodowej, nowej organizacji zbrojnej. Wcześniej Gvir głośno krytykował policjantów za to, że „zbyt łagodnie podchodzą do protestujących” i wzywał funkcjonariuszy do stosowania „surowszych środków” przeciwko demonstrantom.

W związku z tym w środę wieczorem w Tel Awie setki lewicowych aktywistów zebrało się, by pod hasłem „Nie dla milicji Ben Gvira!” protestować przeciwko utworzeniu „Gwardii Narodowej”. Protestujący nieśli również liczne flagi Palestyny, wyrażając swoją solidarność z walczącymi Palestyńczykami, a także transparenty z hasłami „nie ma demokracji z okupacją”.

Z powodu protestu w mieście tymczasowo zamknięty został szereg centralnych dróg. Podobne wiece, według organizującej protest „Grupy Sprawiedliwości”, miały odbyć się również w innych izraelskich miastach, w Jerozolimie, Hajfie, Beer-Szebie, Rehovot i Holon. Demonstranci nowozapowiedzianą organizację porównywali do Brunatnych Koszul, nazistowskiej bojówki paramilitarnej, i nazwali ją „żółtymi koszulami”, odnosząc się do loga ultranacjonalistyczngo ruchu „Kach”. Ayman Odeh, jeden z przemawiających na proteście, powiedział „Nie pozwolimy wam tworzyć faszystowskich milicji w służbie kahanizmu!”

Zgodnie z tekstem uchwały, która ma być rozpatrzona przez rząd, zadaniem Gwardii Narodowej będzie zwalczanie „przestępczości nacjonalistycznej”, terroryzmu i „przywracanie rządów tam, gdzie to konieczne”.

Dzień wcześniej, w Dniu Ziemi Palestyńskiej upamiętniającym krwawe stłumienie w 1976 roku protestów przeciwko izraelskim planom przejęcia ziemi obywateli arabskich, demonstrowało tysiące Palestyńczyków. Jak oświadczyli, „Ta demonstracja odbywa się pod faszystowskim rządem i na tle rosnącego rasizmu, który stał się głównym nurtem w Izraelu”.

Izraelscy żołnierze strzelali do protestujących kulami i gazem łzawiącym. Jak poinformowało Palestyńskie źródło medyczne, dwie osoby zostały przetransportowane do szpitala z ranami postrzałowymi.

Podziel się swoją opinią!

Pamiętaj o tym, by zachować się kulturalnie dyskutując z innymi czytelnikami.


0 Komentarzy

Bądź pierwszy! Zostaw swój komentarz pod tym artykułem.