Lekcja dla polskiej lewicy: jak wygrać wybory dzięki robotnikom

Zdjęcie przedstawia nowego premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, który przemawia na konferencji prasowej, za nim stoją dwie flagi Wielkiej Brytanii

Premier Keir Starmer organizuje pierwszą konferencję prasową / Simon Dawson, No 10 Downing Street

Tekst autorstwa: Piotr Bednarski

Dwa dni temu zakończyły się wybory w Wielkiej Brytanii, które przyniosły miażdżące zwycięstwo brytyjskiej Partii Pracy. Partia ta znacznie zmodyfikowała swój plan działania, co przyczyniło się do jej sukcesu. Konserwatyści ponieśli największą porażkę w swojej 120-letniej historii.

Partia Pracy skutecznie zmobilizowała swój główny elektorat, czyli klasę robotniczą, wprowadzając nowe metody przekonywania wyborców. Ze strony Keira Starmera, przewodniczącego Partii Pracy padły słowa: „Nie miejcie wątpliwości, Partia Pracy znacząco się zmieniła, powróciliśmy do tradycyjnego motto naszej partii: Służyć klasie robotniczej! Chcemy skończyć z chaosem w naszym kraju. Najpierw budujmy nasz kraj, partię stawiajmy na drugim miejscu”.



W trakcie swojej kampanii wyborczej Partia Pracy skupiła się na krytyce ostatnich działań konserwatystów, zwłaszcza na rosnących kolejkach w publicznej służbie zdrowia (NHS). Przy pomocy statystyk i wykresów przypominała, że w latach 2000-2010, gdy była u władzy, liczba pacjentów na listach oczekujących znacznie spadała, podczas gdy w okresie rządów konserwatystów 2010-2020 dramatycznie wzrosła.

Skandale polityczne byłego rządu

Keir Starmer, przewodniczący Partii Pracy, mobilizował wyborców hasłem walki z chaosem, który narastał w kraju – Wielka Brytania często zmieniała premierów, a kolejne decyzje konserwatystów wywoływały negatywne reakcje w mediach.

W jednym z filmów wyborczych zamieszczonych w mediach społecznościowych Partia Pracy przypominała obywatelom o aferach i skandalach ostatnich lat, takich jak Partygate – skandal związany z organizowaniem imprez przez członków rządu podczas lockdownu w latach 2021-2022, czy korupcja związana z kontraktami covidowymi przyznawanymi bez przetargu za rządów Borisa Johnsona. Partia Pracy zwracała również uwagę na przypadki dyskryminacji mniejszości w Wielkiej Brytanii.

Były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson na konferencji prasowej w 2020 roku / Pippa Fowles, No 10 Downing Street

Przemówienie nowego premiera

Wczoraj Keir Starmer, przewodniczący partii i jednocześnie aktualny premier Wielkiej Brytanii, wygłosił swoje pierwsze przemówienie jako nowy premier kraju. Keir Starmer jest siódmym w historii premierem tej partii. Poniżej zamieszczamy przetłumaczoną treść jego przemówienia:

Właśnie wróciłem z pałacu Buckingham, gdzie przyjąłem zaproszenie od Jego Królewskiej Mości Króla do utworzenia kolejnego rządu.

Chcę podziękować ustępującemu premierowi Rishiemu Sunakowi za jego osiągnięcia jako pierwszego premiera naszego kraju pochodzącego z Azji i Wielkiej Brytanii.

Doceniamy jego poświęcenie i ciężką pracę, które włożył w swoje przywództwo. Teraz jednak nasz kraj zdecydowanie głosował za zmianami na rzecz odnowy narodowej i powrotu do polityki służby publicznej. Gdy różnica między poświęceniem ludzi a usługami, jakie otrzymują od polityków, jest tak duża, że prowadzi to do zmęczenia serca narodu, wyssania nadziei ducha i wiary w lepszą przyszłość, musimy iść razem do przodu. Tę ranę można uleczyć tylko czynami, a nie słowami.

Możemy zacząć już dziś od prostego uznania, że służba publiczna jest przywilejem i że rząd powinien traktować każdą osobę w tym kraju z szacunkiem. Jeśli wczoraj głosowaliście na robotników, będziemy ponosić odpowiedzialność za wasze zaufanie podczas odbudowy naszego kraju. Niezależnie od tego, czy głosowaliście na robotników, czy nie, mówię wam bezpośrednio: mój rząd będzie wam służył.

Polityka może być siłą na rzecz dobra. Pokażemy, że zmieniliśmy Partię Pracy, przywracając ją do służby publicznej. Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć robotnikom, że zmiana w kraju nie jest jak pstryknięcie przełącznika. Świat jest bardziej niestabilnym miejscem. Zajmie to trochę czasu, ale nie mam wątpliwości, że praca nad zmianami rozpocznie się natychmiast. Nie mam wątpliwości, że odbudujemy Wielką Brytanię dzięki bogactwu wytworzonemu w każdej społeczności. Nasza NHS (publiczna służba zdrowia) ponownie stanie na nogi, zapewnimy bezpieczne granice, wszyscy będą traktowani z szacunkiem, obniżymy rachunki za energię na dobre, odbudujemy infrastrukturę, a także stworzymy szansę na światowej klasy szkoły, uczelnie i niedrogie domy – na tym rodziny robotnicze, takie jak moja, mogą budować swoje życie

Kim są nowi ludzie w rządzie?

Nowy rząd premiera Keira Starmera składa się z osób młodych, które mają doświadczenie. Wicepremierem Wielkiej Brytanii i sekretarzem stanu ds. wyrównywania szans, mieszkalnictwa i społeczności została Angela Rayner – ideologicznie identyfikuje się jako socjalistka. Urodziła się 28 marca 1980 roku, zdobywała doświadczenie ucząc się brytyjskiego języka migowego, zdobywając kwalifikacje w opiece społecznej.

Po ukończeniu college’u pracowała jako opiekunka, została w tamtym czasie wybrana na przedstawicielkę związku zawodowego. Rayner w mediach podkreśla swoje pochodzenie klasowe, jest z rodziny robotniczej – jej mama nie potrafiła poprawnie czytać, ani pisać. Rayner można określić jako przeciwniczkę Unii Europejskiej. Nowa wicepremier jest też znana z publicznego potępiania ludobójstwa na Palestyńczykach, wielokrotnie pisała o łamaniu praw człowieka przez Izrael. Angela Rayner jest zadeklarowaną feministką, popiera prawa osób transseksualnych.



Rayner mianowana wicepremierem przez Keira Starmera, 5 lipca 2024 r. / Simon Dawson, No 10 Downing Street

Sekretarzem Stanu ds. Zdrowia i Opieki Społecznej został Wes Streeting. Wczoraj złożył oświadczenie, w którym przedstawił swoją misję ratowania publicznej służby zdrowia (NHS). W oświadczeniu mówi o współpracy z Komisją Młodych Lekarzy BMA i ogłoszeniu rozmów mających na celu zakończenie strajku. Pisze też o zaufaniu i wysiłku:

To będzie misja mojego departamentu, każdego członka tego rządu i 1,4 miliona ludzi, którzy pracują w NHS, aby odmienić naszą służbę zdrowia.

Robiliśmy to już wcześniej. Kiedy ostatnio byliśmy u władzy, pracowaliśmy ręka w rękę z personelem NHS, aby zapewnić najkrótsze oczekiwanie i najwyższą satysfakcję pacjentów w historii. Robiliśmy to wcześniej i razem zrobimy to ponownie

Sekretarzem Stanu ds. Pracy i Emerytur została Liz Kendall. Urodziła się 11 czerwca 1971 roku i ukończyła studia historyczne z wyróżnieniem. Kendall dołączyła do Partii Pracy w 1992 roku.

Nowa sekretarz popiera Unię Europejską i NATO. W kwestii konfliktu w Palestynie opowiada się za rozwiązaniem dwupaństwowym. Wstrzymała się od głosowania nad wnioskiem o uznanie Państwa Palestyńskiego. Jest członkinią frakcji „Labour Friends of Israel”, która dąży do wzmocnienia więzi między brytyjską Partią Pracy a izraelską Partią Pracy.

Czy robotników czekają zmiany?

Zwycięstwo Partii Pracy oparte na hasłach robotniczych to dowód, że taka polityka może zyskać poparcie i funkcjonować w kraju kapitalistycznym. To jest lekcja dla polskiej "Nowej Lewicy", która stale próbuje nieudolnie opierać swoją politykę na kwestiach obyczajowych. To tylko dowód, że taka polityka jest możliwa.

Doświadczenie pokazuje, że partie socjaldemokratyczne, mimo swoich intencji, rzadko przynoszą trwałe zmiany w warunkach życia robotników w swoich krajach. Są raczej gwarantem pewnej stabilności i realizacji niektórych polityk socjalnych, ale nie stanowią absolutnej gwarancji ochrony praw pracowniczych. Prawa te mogą być łatwo cofnięte przez tych samych ludzi, którzy je wprowadzili, lub przez ich następców, zwłaszcza jeśli Partia Pracy utraci poparcie społeczne i popadnie w kryzys zaufania.

Wiele osób zauważa, że zwycięstwo Partii Pracy może nie przynieść znaczących zmian. Pracownicy, którzy oczekują poprawy warunków życia poprzez oddanie głosu na daną partię, mogą szybko zrozumieć, że nie ma łatwej drogi do rzeczywistej zmiany. Prawdziwa transformacja warunków pracy może być osiągnięta jedynie przez zbiorowe działania klasy robotniczej. Radykalniejsze partie lewicowe w Wielkiej Brytanii są optymistycznie nastawione do nadchodzących zmian i delikatnego polepszenia warunków życia, ale podkreślają, że to wciąż za mało. Będą one uważnie obserwować Partię Pracy i oczekiwać, że podejmie konkretne działania na rzecz pracowników, takie jak podwyższenie płac i poprawa warunków pracy, poprawa niedofinansowanej służby zdrowia, zapewnienie tanich mieszkań, polepszenie sytuacji w transporcie publicznym, kontrolowanie imigracji oraz przeciwdziałanie groźbom wojny.

Partia Pracy popiera członkostwo Wielkiej Brytanii w NATO i dostrzega korzyści płynące z tego sojuszu. Dlatego nie należy oczekiwać, że Wielka Brytania nagle wycofa się z NATO. Nowy rząd będzie kontynuować wsparcie dla działań wojennych na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, co przyczynia się do eskalacji konfliktów i ryzyka globalnej wojny. Pokój jest nieodłącznym elementem odpowiedzialnej polityki, którą oczekują robotnicy – a każda partia, która naraża świat na groźbę wojny, ponosi odpowiedzialność za potencjalne straty ludzkie na ogromną skalę.

Aktualny premier zapowiedział zmiany mające na celu walkę z nierównościami społecznymi, niskimi płacami oraz brakiem perspektyw dla młodych ludzi. CNN zauważa, że Partia Pracy zyskała znaczące poparcie dzięki swoim pro-palestyńskim kandydatom, którzy aktywnie uczestniczyli w marszach na rzecz Palestyny. Czy jednak te deklaracje przełożą się na rzeczywiste działania? Tego dowiemy się dopiero z czasem.



Podziel się swoją opinią!

Pamiętaj o tym, by zachować się kulturalnie dyskutując z innymi czytelnikami.


0 Komentarzy

Bądź pierwszy! Zostaw swój komentarz pod tym artykułem.