W rzeźniach, tartakach i przy maszynach - rośnie praca dzieci w USA
W rzeźniach, tartakach i przy maszynach – rośnie praca dzieci w USA

Niniejszy tekst jest treścią publicystyczną.

Rafał Majnert
Jestem absolwentem ekonomii, zainteresowanym w bieżących wydarzeniach społecznych i ekonomicznych. Oprócz tego pasjonuje się historią, szczególnie XX wieku.
Fot. Flickr, autor: daveoratox

Pracują na nocne zmiany, obsługują niebezpieczne maszyny i mają kontakt z silnymi chemikaliami. Jest to nielegalne ale niskie grzywny stają się tylko niewielkim kosztem. Nic nie pozostaje bez efektu, wiele z nich, jako mniej zręcznych niż dorośli, pada ofiarą wypadku przy pracy. Szczególny wstrząs wywołała informacja o tragicznej śmierci 16-latka w tartaku, wciągniętego i zabitego przez maszynę. Niektóre Stany wprost zdecydowały się na zmiany prawne, które poluzowały zakazy związane z pracą nieletnich.

Materiał przygotowany przez NBC News ukazuje mroczne oblicze American Dream – dzieci zatrudnione na nocnych zmianach w rzeźni zmywają resztki mięsa z maszyn służących do uboju i ćwiartowania zwierząt. Używane przez nich detergenty są substancjami wysoko szkodliwymi. Jeżeli pracują na nocne zmiany, to pomijają szkołę, a często pracują także w dzień w nadmiarowych godzinach – najmłodsi z nich są w wieku 12-14 lat.

Chęć odbicia strat z pandemii

W październiku bieżącego roku Departament Pracy opublikował dane, które wskazują na 88% wzrost naruszeń związanych z pracą dzieci w porównaniu do roku 2019. Wtedy zaczęła się pandemia, która nakręciła zatrudnianie dzieci. Liczba ta wzrosła do 5,792 nieletnich, jednak mowa tu o jedynie wykrytych formach nielegalnego zatrudniania – ogólnie szacuje się, że w USA pracuje ich 500 000. Liczba rzeczywistych naruszeń, niewykrytych, jest znacznie większa.

Na stronie worker.gov, rządowej stronie informacyjnej dotyczącej prawa pracy, możemy przeczytać o tym, jaka praca dla dzieci w Stanach jest nielegalna. Wśród wskazówek dotyczących najczęstszych naruszeń wymienia się: pracę ponad legalnie wyznaczone godziny bądź w niedozwolonej porze dnia; prowadzenie pojazdu mechanicznego bądź wózka widłowego; korzystanie z maszyn przetwórstwa mięsnego; wykonywanie prac niedozwolonych dla ich wieku.

Zagłębiając się w ostatni podpunkt, można doczytać, że poprzez pracę niedozwoloną traktuje się pracę na urządzeniach mechanicznych (mieszadłach do ciasta, piłach zasilanych energią czy obsługi maszyn w kopalniach) oraz przy niebezpiecznych chemikaliach, materiałach radioaktywnych czy wybuchowych.

Prawo a amerykańskie realia

Jednak wielu pracodawców nic sobie nie robi z tych zakazów – gdyż mandaty za złamanie tych przepisów są śmiesznie niskie. Firma zajmująca się profesjonalnym czyszczeniem urządzeń sanitarnych związanych z żywnością za zatrudnianie ze złamaniem przepisów ponad 100 dzieci została ukarana kwotą 1,5 mln dolarów, co stanowiło 0,3% ich ogólnego przychodu. Wtedy mandat staje się tylko potencjalnym niewielkim kosztem.

Michael Schuls, zmarły 16-latek / Gofundme

16-latek z Wisconsin, który przez 5 dni w tygodniu wraz ze swoim ojcem pracował w tartaku, przy maszynie niedozwolonej do jego wieku – zmarł tragicznie wciągnięty i zgnieciony przez nią, gdy próbował poprawić cięte drewno. Nastolatek został przewieziony do szpitala, gdzie po dwóch dniach zmarł. Nie miał prawa używać tak zaawansowanej maszyny, nie został też oficjalnie przeszkolony z zasad bezpieczeństwa.

Rosną statystyki? To zmieńmy prawo

Mimo poruszenia, które wywołują te pojedyncze i głośne zdarzenia, prawodawcy z Wisconsin wpadli na pomysł, by przesunąć granicę pracy przy maszynach do 14 roku życia. Na Florydzie legalne jest, by dzieci mogły pracować na wysokościach od 12 roku życia. Podobne poluzowanie prawa nastąpiło także w Nebrasce czy Tennessee. Jeżeli opinia publiczna skupia się coraz bardziej na naruszeniach prawa – idą drogą jego liberalizacji, by dotychczasowe naruszenia stały się legalne. Tym samym wchodząc na drogę sprzed 1938 roku, bo wtedy została w Stanach uchwalona pierwsza ustawa regulująca pracę nieletnich, a dziś podważa się już niektóre jej ustalenia.

Szczególnie narażone są przede wszystkim dzieci migrantów lub dzieci samotnie przekraczające granice. Nie mają wtedy opiekuna, który by się nimi zajął bądź znajdują się w tragicznej sytuacji ekonomicznej. Wtedy każda okazja do zarobku jest potrzebna, by przeżyć – a to jest bez skrupułów wykorzystywane.

Ekonomiczne przyczyny wzrostu wykorzystania dzieci

Skąd ten pęd na pracę dzieci i zmiany prawne je umożliwiającą? Stany Zjednoczone mocno ucierpiały na kryzysie spowodowanym pandemią Covid-19 a popandemiczne ożywienie spowodowało niedobory na rynku pracy. Wielu pracowników na początku 2019 przeszło z powodu kryzysu na wcześniejszą emeryturę, matki z małymi dziećmi pozostały w domach, nie mogąc jeszcze oddać ich do dopiero powracających do życia żłobków. Ograniczona została także liczba migrantów przybywających do kraju. Niemogący sobie pozwolić na spadek zysków amerykańscy przedsiębiorcy, lobbujący także zmiany prawne, stawiają więc na dzieci.

Stany Zjednoczone pozujące na świątynie wszelkich praw humanitarnych po raz kolejny odsłaniają nam swoje bliższe prawdzie oblicze. Czy dane podane w tym tekście zamykają liczbę ofiar amerykańskich milionerów i miliarderów? To dopiero wierzchołek góry lodowej, gdyż należałoby dodać jeszcze amerykański kapitał w krajach Globalnego Południa, gdzie te same obrazy, niestety nie szokują amerykańskiego społeczeństwa w identyczny sposób. Jednak w obliczu utraty zysków, nie cofnięto się przed przywróceniem tych zasad z powrotem do kraju.

Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zobacz też