Minister nie miał czasu na rolników. Przyjechał tylko na godzinę

Gospodarka

Rolnictwo / Pixabay

We wtorek 11 kwietnia w Rakołupach koło Chełma rozpoczęło się spotkanie rolniczej Solidarności z organizacjami rolniczymi oraz przedstawicielami z Rumunii, Czech, Słowacji i Bułgarii. Podczas spotkania miano ustalić wspólną politykę oraz żądania skierowane do Unii Europejskiej. Spotkanie rozpoczęło się od skandalu, ponieważ na miejscu okazało się, że nie zaproszono przedstawicieli „Oszukanej Wsi”. Zabrakło ich pomimo wcześniejszych zapowiedzi organizatorów spotkania.

Robert Telus przyjechał na spotkanie

Spotkanie rozpoczął minister Robert Telus, który na wstępie zaznaczył, że będzie na nim obecny tylko przez godzinę. Jego wypowiedzi oburzyły rolników.

Pan przyjeżdża na godzinę i mówi, że pan nie ma czasu - mówił jeden z rolników. - A rynek rolny jest załatwiony na dwa lata. My próbujemy panu podpowiedzieć, co należy zrobić, a pan udaje, że nie ma czasu - dodał

Apel w sprawie ceł

Minister Robert Telus zwrócił się do swoich odpowiedników z Czech, Rumunii, Bułgarii i Słowacji, aby wspólnie wystąpić do Unii Europejskiej o zrewidowanie sprawy ceł.

Dlatego [..]po tym spotkaniu zwrócę się do moich odpowiedników z tych krajów, żebyśmy wspólnie wystąpili do UE, żeby bardzo mocno zrewidowała sprawę ceł od czerwca, bo to jest najważniejsza rzecz, żebyśmy to wspólnie zrobili w ten sposób, żeby ta alokacja tych produktów była równomiernie rozłożona po Europie — powiedział Telus.

Jak wskazał resort rolnictwa we wtorkowym wpisie na Twitterze, w środę minister ma wystąpić do swoich odpowiedników, aby spotkanie nastąpiło jak najszybciej.

Ponadto, Robert Telus zlecił Głównemu Inspektoratowi Weterynarii mocne kontrole zboża, aby sprawdzić, czy zboże jest dobrej jakości, które gwarantuje bezpieczeństwo konsumentów.

Co, jeżeli nie będzie ceł na produkty z Ukrainy?

Jeżeli cła nie będą wprowadzone, to czy to będzie drób, mleko masło, jaja i owoce miękkie, to dalej będziemy zalewani tanimi produktami - mówi Tomasz Obszański prezes NSZZ Solidarność RI. Obszański przewiduje, że w Czerwcu na Lubelszczyźnie mogą pojawić się duże protesty odnośnie do owoców miękkich, gdzie nie będzie można ich sprzedać albo ceny będą tak niskie, że nie będzie się opłacało sprzedać.

Podziel się swoją opinią!

Pamiętaj o tym, by zachować się kulturalnie dyskutując z innymi czytelnikami.


0 Komentarzy

Bądź pierwszy! Zostaw swój komentarz pod tym artykułem.