Pakistan: protesty po aresztowaniu byłego premiera. Armia ostrzega przed wojną domową

Świat

Konferenz: Pakistan und der Westen - Imran Khan / flickr, autor: Heinrich-Böll-Stiftung, licencja: CC BY-SA 2.0

Masowe protesty wybuchły w Pakistanie po zatrzymaniu przez policję byłego premiera Imrana Khana, któremu postawiono zarzuty korupcyjne. Po jego aresztowaniu 9 maja na ulice największych miast wyszli głównie zwolennicy Pakistańskiego Ruchu na rzecz Sprawiedliwości, partii założonej przez Khana. Zdobyli koszary wojskowe w mieście Rawalpindi. Zaatakowali także budynki rządowe i blokowali drogi.

W starciach z policją i innymi siłami porządkowymi zginęło co najmniej 10 osób, a wiele zostało rannych. Policja aresztowała około 3 tysiące protestujących. Aby utrudnić koordynowanie protestów, władze ograniczyły w kraju dostęp do internetu. W niektórych miastach wyłączono także sieci komórkowe. Nie uspokoiło to jednak sytuacji.

11 maja Sąd Najwyższy Pakistanu uznał, że aresztowanie Khana zostało dokonane bezprawnie. Ostatecznie 12 maja sąd w Islamabadzie zdecydował o zwolnieniu polityka za kaucją na dwa tygodnie. Jednocześnie armia zapowiedziała, że podejmie działania przeciwko ludziom „chcącym pogrążyć Pakistan w wojnie domowej”.

Imran Khan był premierem od 2018 roku do kwietnia 2022 r., kiedy to został pozbawiony urzędu, gdy parlament przegłosował wotum nieufności wobec niego w wyniku zarzutów korupcyjnych, a także stosowanie terroru wobec przeciwników politycznych. Od tego czasu policja wielokrotnie próbowała zatrzymać byłego premiera, jednak działania te były uniemożliwiane przez jego zwolenników.

Khan był popularny jeszcze przed wejściem do polityki jako znany gracz w krykieta. Rozwijał też działalność charytatywną, finansując między innymi budowę szpitali. Jego ugrupowanie Ruch na rzecz Sprawiedliwości (PTI) rozwinęło działalność, uderzając w panujący w Pakistanie podział władzy między dwie główne partie – konserwatywną Narodową Ligę Muzułmańską oraz socjaldemokratyczną, świecką Pakistańską Partię Ludową. Khan krytykował wtrącanie się wojska do polityki oraz wcześniejsze rządy wojskowych. PTI określająca się jako islamsko-demokratyczna reprezentacja społeczeństwa obywatelskiego, wygrała wybory w 2018 roku. Jako premier Khan krytykował też siły polityczne opowiadające się za sojuszem ze Stanami Zjednoczonymi. Po obaleniu rządu w 2022 roku do władzy doszła szeroka koalicja konserwatystów, socjaldemokratów oraz partii regionalnych.

Eksperci twierdzą, że protesty są również wynikiem kryzysu, jakiego doświadcza Pakistan. Władze nie umieją zapobiec pogarszaniu się warunków życia oraz rosnącemu bezrobociu, zwłaszcza wśród młodzieży. Obecnie bezrobotnych jest ponad 30% absolwentów wyższych uczelni. Rośnie również bezrobocie wśród kobiet, stanowiących obecnie większość bezrobotnych. Gospodarka kraju znalazła się w stagnacji. Rośnie inflacja, a poziom życia większości społeczeństwa spada.

W bieżącym roku w październiku w Pakistanie mają odbyć się wybory parlamentarne. Z sondaży wynika, że PTI cieszy się obecnie ponad 40-procentowym poparciem. Na Khanie ciąży obecnie około 100 różnych zarzutów karnych, co oznacza, że może zostać ponownie aresztowany jeszcze przed wyborami. Nie wiadomo jak zachowa się armia. Oficjalnie wycofała się z polityki, jednak wciąż kluczowe jest uzyskanie jej poparcia przez rząd. Eksperci twierdzą, że cywilne władze i instytucje Pakistanu są na tyle słabe, że generałowie mogą nimi manipulować.

Podziel się swoją opinią!

Pamiętaj o tym, by zachować się kulturalnie dyskutując z innymi czytelnikami.


0 Komentarzy

Bądź pierwszy! Zostaw swój komentarz pod tym artykułem.