Pracownicy Allegro protestują i oczekują by firma przestała ignorować ich żądania

Polska

Protestujący pracownicy / Facebook Związek Zawodowy Pracowników Allegro / Allegro Workers' Trade Union

Oczekujemy od firmy, by przestała ignorować Związek, szanowała jego obecność i wreszcie wysłuchała potrzeb pracowników. Podkreślamy naszą podmiotowość oraz stanowczo opowiadamy się za obroną praw pracowniczych i jakością wspólnego miejsca pracy — piszą w mediach społecznościowych związkowcy.

Zgodnie z zapowiedzią OZZ Inicjatywy Pracowniczej, sprawa działalności związkowej w Allegro rozstrzygnie się w sądzie. W sądzie reprezentować związków będzie Marta Roz oraz Piotr z OZZ Inicjatywy Pracowniczej, którzy mają doświadczenie w zakresie prawa pracy. Głównym powodem tej decyzji jest podważanie istnienia związku zawodowego i nie tylko, na liście utrudnień wymieniono szereg działań, jakich miano dopuszczać się przeciw związkowcom. Pisaliśmy już o tym w odrębnym artykule:

„Jesteśmy zjednoczeni, a nasza siła jest niepowstrzymana!”

18 lipca we wtorek pod poznańską siedzibą Allegro pracownicy zrzeszeni w związku wszczęli protest. Protestujący domagali się, aby pracodawca przestał ignorować związek zawodowy oraz zaczął wysłuchiwać potrzeb pracowników. Związkowcy podkreślają, że stanowczo opowiadają się za obroną praw pracowniczych i jakością wspólnego miejsca pracy.

Protestujący zaapelowali do zwierzchników Allegro, że po demonstracji będą dążyli do realizacji postulatów, które wysunęli wobec pracodawcy od razu po utworzeniu związku zawodowego. Kończąc protest, skandowali: „jeszcze tu wrócimy”. Listę postulatów którą wysunęli związkowcy znajdziemy w naszym artykule:

Jak zauważają pracownicy, pracodawca Allegro zachowuje się tak, „jak by ktoś postawił mur chiński” pomiędzy nim a polskim prawem pracy. Związkowcy zauważają, że Allegro w ogóle nie chce podjąć realnych rozmów, zachowuje się tak, jak „państwo w państwie i jest ponad prawem”.

Redakcja epoznan.pl wysłała wiadomość do Marcina Gruszki, regionalnego dyrektora komunikacji w Allegro, o wyrażenie opinii na temat tej sytuacji. Według niego Allegro jest otwarte do rozmów, zapewnia również, że zarzuty Inicjatywy Pracowniczej są nieprawdziwe, a Allegro nie ignoruje związku zawodowego. Zapytano go także, co uważa o procesie sądowym:

„Brzmi bardzo poważnie, ale nie ma w tym jednak niczego niezwykłego. Mając na uwadze braki w dokumentacji, o których wspominałem powyżej, chcieliśmy mieć pewność, że liczba członków zadeklarowanych przez partnera społecznego jest prawdziwa. Z tego powodu skorzystaliśmy ze standardowej, w pełni legalnej procedury i zgłosiliśmy nasze zastrzeżenia co do deklarowanej przez związek liczby członków. Poinformowaliśmy o tym naszego partnera społecznego, który w rezultacie zwrócił się do sądu z prośbą o zweryfikowanie i potwierdzenie tej liczby. Nie ma więc tutaj mowy o konflikcie pomiędzy Allegro a naszym partnerem społecznym”

Krótki fragment z demonstracji możemy zobaczyć poniżej:

Zwycięstwo związkowców! „Świętujemy pierwszy sukces” (aktualizacja)

Zgodnie z informacją dostarczoną przez Związek Zawodowy Pracowników Allegro, strona pracownicza odniosła pierwszy sukces w swojej historii związkowej. Przede wszystkim, związkowcy zmusili allegro do podjęcia rozmów, ich zdaniem, od kwietnia propozycje wszelakich rozmów były ignorowane albo były kontrolowane podpisaniem umowy o zachowaniu poufności.

„Liczymy, że teraz – gdy Allegro deklaruje wolę powrotu do rozmów – wrócimy do konwencjonalnych sposobów komunikacji i nawiążemy w końcu dialog. To nasz główny cel!” - piszą związkowcy.

Związkowcy w swoim wpisie na stronie Facebook wyjaśniają, dlaczego zorganizowali protest z głośną muzyką i licznymi transparentami. Przede wszystkim dzięki takim akcjom społecznym, pokazują że realnie walczą o swoje prawa.

Gdyby nie odbył się protest, związkowcy jedynie ograniczyli się do pisania e-maili do pracodawcy, patrząc jaki stosunek ma allegro do związku, związkowcy zapewne musieliby się uzbroić w cierpliwość na odpowiedź ze strony pracodawcy.

Ponadto, strona związkowa domaga się od pracodawcy, aby zrealizował ich postulaty. Możemy tylko przypuszczać, jak potoczy się dalej sytuacja, jeżeli postulaty nie zostaną wdrążone w życie. Strona pracownicza ponownie będzie zmuszona wyjść na ulicę.

„[…]Ale wyzyskiwanie pracowników to już jest cacy. Taki cywilizowany świat według korpo.”- pisze jeden z użytykowników facebooka.

Podziel się swoją opinią!

Pamiętaj o tym, by zachować się kulturalnie dyskutując z innymi czytelnikami.


0 Komentarzy

Bądź pierwszy! Zostaw swój komentarz pod tym artykułem.