Strajk głodowy w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Jakie postulaty?

Polska

Drut kolczasty / Flickr, autor: Nico Kaiser, licencja: CC BY 2.0

100 osób przebywających w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Przemyślu rozpoczęło strajk głodowy. Jak twierdzą strajkujący, straż graniczna wobec nich stosowała przemoc fizyczną i psychiczną.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej

Oficjalnie strajk rozpoczął się 5 września. Warto zaznaczyć, iż nie jest to pierwszy strajk w ośrodku dla cudzoziemców. W Polsce w strukturach Straży Granicznej funkcjonują cztery strzeżone ośrodki dla cudzoziemców: w Kętrzynie, Białymstoku, Krośnie Odrzańskim i Przemyślu. Z racji, że kryzys na granicy polsko-białoruskiej przybiera na sile, postanowiono zaadaptować nowe ośrodki dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej i w Czerwonym Borze.

Z oficjalnych informacji dostarczonych przez Straż Graniczną, we wrześniu odnotowano 195 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, w ogólnej skali roku - 21 tys.

Funkcjonariusze straży granicznej naruszali prawa człowieka

Głównym powodem strajku cudzoziemców była próba samobójcza obywatela Egiptu. W wyniku opieszałości polskich władz detencja dla Egipcjanina przedłużała się, co w ostateczności spowodowało u mężczyzny depresję. Choć prosił on o pomoc psychologiczną, nikt mu jej nie udzielił. Pod koniec sierpnia mężczyzna chciał popełnić samobójstwo, lecz w ostatniej chwili uratowano go i przewieziono do szpitala psychiatrycznego.

W marcu bieżącego roku zginął jeden z cudzoziemców pochodzenia Syryjskiego. Jak zeznawali świadkowie, mężczyzna został pobity przez jednego ze strażników. Przemyska prokuratura prowadząca postępowanie wykazała jednak, że na ciele zmarłego nie było żadnych obrażeń wewnętrznych i zewnętrznych.

Strajkujący cudzoziemcy w Przemyśle domagają się, aby funkcjonariusze Straży Granicznej zaprzestali stosować wobec nich przemoc psychiczną i fizyczną, skarżyli się, że są bici i zastraszani, chcą aby ich godność była szanowana.

„Mamy dość bycia traktowanymi jak zwierzęta. Jesteśmy ludźmi! Niech strażnicy przestaną mówić do nas po numerach albo per k**** Mamy swoje imiona!” - skarżą się cudzoziemcy.

Cudzoziemcy spisali nawet swoje postulaty w 14 punktach, są to m.in.:

zaprzestanie przemocy wobec osadzonych; zwracanie się do nich po imionach i nazwiskach, a nie numerami; zapewnienie wystarczającej liczby produktów higienicznych; całodobowy, a nie tylko w określonych godzinach, dostęp do internetu i komputerów – to jedyny sposób na komunikację z rodzinami przebywającymi często w innych strefach czasowych; sporządzanie dokumentów i komunikowanie się z osadzonymi w zrozumiałym dla nich języku, przynajmniej po angielsku; dostęp do zajęć z języka polskiego; dostęp do opieki medycznej i psychologicznej.

Jak wynika z raportu Biura Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, funkcjonariusze Straży granicznej dopuszczają się do nadmiernych naruszeń prawa człowieka, polskie sądy dopuszczają się do dyskryminacji na tle rasowym i narodowym.

Podziel się swoją opinią!

Pamiętaj o tym, by zachować się kulturalnie dyskutując z innymi czytelnikami.


0 Komentarzy

Bądź pierwszy! Zostaw swój komentarz pod tym artykułem.