Zboże zalega w portach. “Nie damy rady tego wywieźć”

Polska

Port w Gdyni / Wikimedia Commons, autor: N. Johannes, licencja: CC BY-SA 4.0

„Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Robert Telus, już w trakcie swojego krótkiego pobytu na fotelu ministra rolnictwa zdążył okłamać i oszukać nie tylko polskich rolników, ale całe społeczeństwo” - mówił Lider Agrounii Michał Kołodziejczak.

Minister Robert Telus wyraził zgodę na opublikowanie listy firm, które kupiły ukraińskie zboże już w kwietniu bieżącego roku.

„Do dzisiaj ta lista nie jest opublikowana i jest kilka powodów według nas, dlaczego to nie zostało do dzisiaj zrobione […] okazuje się, że rządzący, czyli Prawo i Sprawiedliwość całkowicie świadomie tej listy nie publikuje, bo dzisiaj trzyma na haczyku tych, którzy te zboże przywozili. Z informacji, które nam udało się pozyskać w tamtym tygodniu - wynika, że nie ma najmniejszych przeciwwskazań, żeby taką listę opublikować” - mówi Michał Kołodziejczak.

Agrounia złożyła zażalenie na opieszałość rządu do premiera Mateusza Morawieckiego oraz żądają, aby natychmiastowo została opublikowana lista firm, które kupowały ukraińskie zboże.

„Robert Telus, Mateusz Morawiecki i Janusz Wojciechowski mówią, że wszystko odbywało się zgodnie z prawem. Prawo pozwoliło, by kilka firm dorobiło się kosztem bezpieczeństwa społeczeństwa. […] Tańsze zboże z Ukrainy, które przywoziły firmy do Polski, nie przełożyły się na niższe ceny w sklepach. To jest jedyny warunek, pod którym powiedzielibyśmy, że rozumiemy to działanie. Dlatego chcemy znać tę listę i wiedzieć, którzy ludzie powiązani z politykami PiS-u i opozycji, wykorzystali sytuację wojny na Ukrainie i mogli się na tym dorobić” – wyjaśniał prezes Agrounii.

Czy Polska jest gotowa, aby wyeksportować ukraińskie zboże?

„W ostatnich wywiadach, Minister Telus już zaczyna mijać się z prawdą odnośnie ilości zboża, która pozostała na rynku. W pewnym momencie mówił o 4 mln ton, już dziś próbuje zaniżać, do żniw tak naprawdę zostało 2,5 miesiąca, a on deklaruje, że to wywieziemy z kraju i opróżnimy rynek, niestety nie jest to możliwe, dlatego że on nawet chyba nie zna zdolności eksportowych naszych portów, które mówią jasną o 600 tysiącach ton, w takim razie nie jesteśmy w stanie wywieźć tej nadwyżki” - mówi pełnomocnik Agrounii z województwa lubelskiego, Jarosław Miściur.

„Dzisiaj nie ma takich możliwości sprzedażowych, tych ilości zbóż i widzimy to, chociażby po zapisach, które są prowadzone w firmach, które kupują zboże i jeżeli ktoś chce sprzedać zboże, musi czekać na swoją kolejkę trzy, cztery tygodnie, by móc to uczynić więc to już jasno pokazuje, że te firmy nie mają miejsca, czekają na realizację kontraktów, a zdolności eksportowe nie są z »gumy« i nie da się tego wszystkiego rozciągnąć i oczywiście minister może mówić sobie jedno” - dodaje Michał Kołodziejczak.

Lider Agrounii został również zapytany przez dziennikarzy czy będą kontynuowane protesty rolników: „Na dziś mógłbym powiedzieć, że protestów nie będzie, ale ja codziennie dostaję telefony. W tamtym tygodniu był protest pod Inowrocławiem, w tym tygodniu ma być w województwie świętokrzyskim. Nie da się tej złości i gniewu dłużej utrzymać w ryzach. Ludzie tracą to, co na co pracowali wiele lat. Rząd nie realizuje podpisanego z nami porozumienia, PiS-owi nie można wierzyć. Apogeum protestów jest przed nami” - zapowiada Kołodziejczak.

Podziel się swoją opinią!

Pamiętaj o tym, by zachować się kulturalnie dyskutując z innymi czytelnikami.


0 Komentarzy

Bądź pierwszy! Zostaw swój komentarz pod tym artykułem.